Ten szal przyciąga spojrzenia. Ten wzór nie zostawi Cię samej
ani w jednym rzędzie.

Każdy krok opisany prostym językiem — bez domysłów, bez miejsca na wątpliwości. Każda nieścisłość wyłapana podczas testów,
zanim wzór trafił w Twoje ręce.

Wiesz co jest najgorsze w kupowaniu wzoru w ciemno?

Siadasz z robotką. Pełna entuzjazmu. Pierwsza kawa paruje obok.

I po kilku rzędach — utykasz.

Nie wiesz co dalej. Nie ma do kogo napisać. Wzór milczy.

Prujesz. Zaczynasz od nowa. I w końcu odkładasz do szuflady.

Znasz to?

Z tym wzorem — nie będzie tak.

Ale rozumiem, że możesz mnie nie znać. I nie wiedzieć, czego możesz się we wzorze spodziewać.

Napisała do mnie kiedyś dziewiarka wprost: “Gdyby moja koleżanka u Ciebie nie testowała — nie kupiłabym tego wzoru.” Inna napisała, że chce zobaczyć więcej wykonań zanim się zdecyduje. Jeszcze inna przyznała szczerze, że po prostu mnie nie zna i potrzebuje czegoś więcej, żeby mi zaufać.

To uczciwe. Naprawdę.

Dlatego zostań chwilę. To co przeczytasz dalej jest właśnie po to, żebyś mogła mi zaufać.

Rice-fields-Hania-1

Czy zaskoczę Cię, jeżeli Ci powiem, że dziewiarki które mnie znają — nie wahają się ani chwili gdy widzą mój nowy wzór, który im się podoba?

A wiesz dlaczego? 

Piszą do mnie dziewiarki, że słyszały o moich wzorach, albo widziały jak ogłaszam testy na grupach na FB i dlatego nie wahały się, gdy zobaczyły tę reklamę. Dlatego jeżeli mnie jeszcze nie znasz — zostań chwilę, bo to co przeczytasz dalej, ma znaczenie. 

Wiele dziewiarek nie ufa wzorowi kupionemu w ciemno — i mają rację.

Bo nie wiesz czy będzie na tyle czytelny, żebyś dała radę przejść przez niego do końca.

Czy zamiast satysfakcji nie dostaniesz frustracji i robótki odłożonej do szuflady.

A Ty przyszłaś tu, bo szal Cię zachwycił. I już wyobrażasz sobie jak będzie wyglądał w Twoich kolorach.

Ale gdzieś z tyłu głowy siedzi jedno pytanie.

Czy ja naprawdę dam radę go zrobić?

Zaraz Ci odpowiem. Ale najpierw posłuchaj mojej historii. Bo ona ma znaczenie.

Na drutach robię od bardzo dawna.

Jako dziecko — z gazetek dla dzieci. Potem z czasopism ze wzorami. Nie powiem, że osiągnęłam wtedy coś spektakularnego.

No może poza rękawiczkami, które zrobiłam jako 8-latka.

Tak, mówię serio. Ta gazetka dla dzieci była przełomem — chociaż wtedy zupełnie tego nie rozumiałam.

Potem przyszły dorosłe czasopisma dziewiarskie.

I zaczęły się schody.

Wzory były po prostu nie do przejścia. Brak dokładnych informacji. Można było utknąć w jednym punkcie — bez wsparcia, bez odpowiedzi, bez nikogo w pobliżu kto robił to samo.

Redakcja? Nie odpowiadała. Bo wzory to były kalki z innych krajów. Przetłumaczone 1:1. Bez testowania. Bez sprawdzania czy na polskim rynku to wystarczy.

Utknęłam.

Prucie. Zaczynanie od nowa. I w końcu — odłożyłam druty na wiele lat.

Ale zadałam sobie jedno pytanie, które nie dawało mi spokoju.

Jak to możliwe, że jako 8-latka robiłam super udziergi z gazetki dla dzieci — a jako dwudziestokilkulatka z profesjonalnego czasopisma nie potrafiłam nic zrobić?

Odpowiedź była prosta.

Te gazetki dla dzieci prowadziły za rękę. Krok po kroku. Nie pozostawiały miejsca na domysły. Ani jednego cienia wątpliwości.

A czasopisma dziewiarskie? Zakładały, że będziesz wiedzieć wszystko co nie jest opisane.

To jest największe kłamstwo w świecie wzorów dziewiarskich.

Że gdy kupujesz profesjonalne czasopismo — dasz radę przejść przez każdy wzór który tam znajdziesz.

Nie dasz. Nikt nie da. Jeżeli wzór nie jest dobrze rozpisany.

Wróciłam do dziergania 15 lat temu, gdy urodziła się moja córka.

Nie wróciłam do polskich gazetek.

Zamiast tego — odkryłam wzory pisane po angielsku. Dla amerykańskiej i angielskiej społeczności.

I wiesz co?

To były dokładnie takie wzory jak ta gazetka dla dzieci. Opisane wszystko. Krok po kroku. Żadnych domysłów. Żadnego miejsca na zgubienie się.

To były pierwsze rzeczy, które zrobiłam na drutach i które potrafiłam wykonać w całości ze wzoru.

I właśnie wtedy postanowiłam napisać swój pierwszy wzór.

Zrobiłam sweter. Wyszedł bardzo dobrze. Byłam z siebie dumna.

I pomyślałam — skoro umiem dziergać, to umiem też pisać wzory. Myliłam się.

Nie miałam pojęcia, że wzory trzeba testować. Że to co dla mnie jest oczywiste — dla kogoś innego może być kompletnie niejasne. Że każde miejsce które nie opiszę bo przecież “wiadomo jak” — to jest właśnie miejsce gdzie ktoś utnie.

Nie wiedziałam nic o tym jak porządnie rozpisać instrukcje. Myślałam, że wiedza o dzierganiu wystarczy.

Nie wystarczyła.

Na szczęście trafiłam na miejsce online gdzie spotykają się projektantki wzorów. Gdzie można zapisać się na testy cudzych wzorów — i zobaczyć jak to robią inne.

To otworzyło drzwi do zupełnie nowego świata.

Zaczęłam testować. U projektantek z całego świata. Kilkadziesiąt wzorów — zanim wróciłam do pisania własnych.

Widziałam jak piszą najlepsze. Czego nie pomijają. Jak tłumaczą każdy element. Jak reagują gdy testerka utyka — i co wtedy poprawiają.

Dowiedziałam się że rysowanie i czytanie schematów to dla mnie pestka.

I w końcu dotarło do mnie co naprawdę oznacza dobry wzór.

Instrukcje mają być napisane prostym językiem. Tak jak dla dzieci. Nie dlatego że czytelniczka jest dzieckiem. Ale dlatego że nie zostawia się nic w domyśle.

Ta stara gazetka dla dzieci — mam ją zresztą do dziś — była przez cały czas moją najlepszą nauczycielką. Tylko nie wiedziałam tego przez lata.

Projektuję wzory od kilkunastu lat. To jest moja praca.

I wiem dokładnie co się dzieje gdy wzór jest źle rozpisany.

Dlatego każdy mój wzór przechodzi testy. Nie przez jedną osobę. Nie przez dwie.

Co najmniej przez 7. Zwykle 6 testerek plus ja.

A moim testerkom mówię wprost: jeżeli gdzieś pojawia się wątpliwość — wzór nie jest jeszcze gotowy. I poprawiam.

Słucham testerek. Dlatego w moich wzorach jest sekcja “notatki od testerek.”

Podaję włóczki z których dziergałam. Próbki rozliczeniowe. Nawet do szali.

I żebyś wiedziała z kim masz do czynienia — prowadzę warsztaty brioszki na żywo, gdzie uczę tej techniki w 4 godziny. Od zera.

Wiem dokładnie gdzie można się zgubić. Bo widzę to na żywo, na każdych warsztatach.

I właśnie dlatego ten wzór jest rozpisany tak, żebyś nie utknęła ani razu.

Mogłabyś oczywiście zaprojektować taki szal sama.

Możesz wymyślić konstrukcję, testować, pruć, zaczynać od nowa.

Wiem co to znaczy — bo sama przez to przechodziłam.

Ale możesz też po prostu wziąć wzór, który już przeszedł przez to wszystko za Ciebie.

Przetestowany. Sprawdzony. Rozpisany krok po kroku — bez jednego miejsca gdzie mogłabyś się zgubić.

Ten wzór kupiło już ponad 400 dziewiarek. I sądząc po komentarzach — wracają po więcej.

Sprawdź mnie — mam swoją stronę, jestem też na Ravelry od lat. Moje wzory mówią same za siebie.

 

Zobacz tylko na komentarze pod moimi wzorami. Jestem dumna z tego, że wiele osób uczy się z moich wzorów nowych technik i wiele osób pisze, że wzór jest świetnie rozpisany.

Co dokładnie znajdziesz we wzorze?

Mój osobisty sekret na zrozumienie brioszki – sposób patrzenia na oczka brioszkowe, który sprawia, że praca z nimi przestaje przyprawiać o ból głowy (wart więcej niż cały kurs).

Formuła 3 kroków, która pozwoli Ci wykonać szal DOWOLNEJ wielkości – bez stresu, bez pomyłek, bez nocnego liczenia oczek.

Insider info: Ponadczasowa metoda zamykania oczek, którą znają tylko doświadczone dziewiarki (idealna elastyczność dla szali).

BONUS: 5 tematycznych podpowiedzi, które prowadzą Cię za rękę ZANIM narzucisz pierwsze oczka – jak dopracować szal do perfekcji.

Jeden wzór = 6 dodatkowych technik

Żałujesz, że wcześniej tego nie wiedziałaś: zadzwiająca metoda zakończenia szala, która tworzy piękną falbankę bez dodatkowych technik czy wyliczeń. Tak proste, że aż wstyd, że nikt Ci tego wcześniej nie powiedział

Błąd, który kosztuje Cię miesiące frustracji: Dlaczego dzierganie ze wzorów idzie jak po grudzie i który styl pisania wzorów może uratować Twoje nerwy (plus 2 różne słowniki dziewiarskie).

Przerażające, ale prawdziwe: Dlaczego niektóre dziewiarki NIGDY nie opanują brioszki – i jak nie wpaść w pułapkę, że “brioszka to za trudne dla mnie”.

Szokujące: Dlaczego 90% dziewiarek popełnia te same błędy przy nauce brioszki. Jeden prosty trik sprawia, że nawet totalnie początkująca dzierga jak ekspertka.

Dla niedowiarków: Jeśli myślisz, że “brioszka to nie dla mnie”, ten wzór udowodni Ci, że się mylisz. Setki dziewiarek już to przetestowały – i pokochały.

Prawda, o której nikt nie mówi: Nie potrzebujesz znać konstrukcji szala, żeby stworzyć idealny kształt – ten wzór ma wszystko rozpisane za Ciebie.

Błąd, którego możesz uniknąć: 90% dziewiarek zniechęca się, bo trafia na źle napisany wzór – tu dostajesz instrukcje przetestowane przez testerki, z dokładnymi wskazówkami i trickami.

Dziergaj, nie myśl: Wzór napisany tak, by dało się go dziergać z zamkniętymi oczami… albo chociaż jednym okiem na serial

Dodatkowo dam Ci jeszcze trzy bonusy!

#1 BONUS 

 kupon zniżkowy dający 25% zniżki na włóczki – to ok 90zł mniej jeżeli kupujesz włóczki tylko na jeden szal, a gdy zakupisz na więcej?

To wspaniała okazja, ponieważ bez względu na porę roku, towarzyszące imprezy (takie jak targi włóczki) czy też coroczne promocje (black friday) otrzymujesz ode mnie specjalną zniżkę na zakupy włóczek u Martin’s Lab, która po prostu zawsze działa.

Ta współpraca zaczęła się ponad 8 lat temu, gdy opublikowałam swój szal właśnie z włóczek od Marcina z Martin’s Lab. Przepiękne kolory, które Marcin z serca tworzy, dostępne na kilku różnych bazach, przeznaczone właśnie dla Ciebie, abyś i Ty mogła korzystając z tej okazji nabyć swoje włóczki w swoich idealnych kolorach.

Ta zniżka jest dedykowana tylko dla osób które nabywają wzór na szal brioszkowy Pola ryżowe” czyli Rice Fields.

#2 BONUS 

 “Jak dobierać kolory w brioszce dwukolorowej” – 30zł

Niech Ci się nie wydaje, że ten krótki poradnik nie przyda Ci się w świecie brioszki. 

Miałam już tysiące pytań jak dobierać kolory do tego ściegu, ale także widzę, że dziewiarki często wykorzystują podobną kolorystykę którą ja dobieram, bo efekt z doboru tych kolorów mają przed oczami.

Ja sama też początkowo miałam z tym problem – przeglądałam masę włóczek, dopasowując je kolorami i przymierzając do siebie, co nie było łatwe a do tego rezultat był różny.

Odkąd używam tej metody, wiem, jak dobierać kolory do dwukolorowej brioszki gdzie kolory ze sobą współgrają dając zachwycający efekt.

Teraz już wiem jak to robić i dzięki tym kilku zasadom, dobór kolorów staje się nie tylko łatwy, ale również spektakularny, bo wykorzystujemy zasady rządzące kolorami.

Ten poradnik nie ma ceny – nie sprzedaję go. 

Bo na ile wycenisz wiedzę doboru kolorów, która pozwoli Ci dopasować tak kolory w szalu, że sprawisz, że każdy będzie oglądał się za Tobą na ulicy? 

Obojętnie czy to będzie dziewiarka – podziwiająca doskonały efekt pracy, czy ktoś kogo po prostu przyciągnęły przepięknie przeplatające się kolory w szalu zarzuconym na ramiona. 

Pamiętaj – tego poradnika nie znajdziesz u mnie w sklepie – dołączam go do warsztatów stacjonarnych, gdy je prowadzę, lub tak jak teraz – jako bonus do tego zakupu.

#3 BONUS 

 “Ściąga dla próbki brioszkowej” – 30 zł

Chociaż dla szali nie robi się próbek – nie ma zwykle takiej potrzeby, nie dopasowujemy ich ściśle do wymiarów, nie potrzebujemy brać miary to ta ściąga przyda Ci się jednak gdy uczysz się brioszki i zanim zrobisz szal, chcesz swoje pierwsze oczka brioszkowe przećwiczyć. 

Projektanci zwykle nie zawracają sobie głowę aby opisać instrukcje na próbki. Zajmują się szalami, a to jak zrobisz próbkę – musisz sama wiedzieć.

Wiem, że szal “Rice Fields”, ze względu na swoją prostotę, często jest dedykowany dla początkujących dziewiarek, które dopiero zaczynają swoją przygodę z brioszką.

I ja sama namawiam, aby zacząć właśnie od niego – bo daje on solidne podstawy, bez których nie da się ruszyć dalej.

Dlatego też idealnie pasują tutaj instrukcje na zrobienie swojej pierwszej próbki brioszkowej. 

Co więcej – wraz z tymi instrukcjami dostajesz checklistę na zaznaczenie wykonanych rzędów. 

To naprawdę ułatwia sprawę! Sprawdziłam to na warsztatach które prowadziłam. 

Tej ściągi nie można kupić u mnie w sklepie, nie sprzedaję jej osobno.

Wykorzystuję ją na warsztatach stacjonarnych, kursie video, lub możesz ją nabyć właśnie tutaj.

Nie tracisz czasu na przygotowania – bierzesz instrukcje i dziergasz.

Cena

 

Cena, którą oferuję to

POZORNIE zwykła cena za wzór.

Tak, to tyle ile inni projektanci biorą za swoje wzory.

 

ALE DIABEŁ TKWI W SZCZEGÓŁACH…

A u mnie w BONUSACH, które dostajesz ZA DARMO:

BONUS #1: 25% zniżki na włóczki Martin’s lab (oszczędności mogą wynieść od 50-100 zł w zależności od koszyka)

BONUS #2: Poradnik “Jak dobierać kolory” – TO RATUJE ŻYCIE przy dwukolorowej brioszce (tego uczą na studiach projektowych za 300 zł)

BONUS #3: Ściąga z próbką dla oczek brioszkowych + tabelka do liczenia rzędów (oszczędza godziny frustracji)

Rzeczywista wartość tych bonusów to MINIMUM 200-300 zł.

DLACZEGO? Bo wiedza o łączeniu kolorów to materiał ze studiów projektowych lub artystycznych. Ściąga do próbki oszczędza Ci GODZINY prób i błędów.

A TERAZ NAJLEPSZE…

Moja NORMALNA wycena tego pakietu to 167 zł (i to mocno zaniżona, bo tych poradników nie sprzedaję osobno – dostają je TYLKO moje klientki z kursów video i warsztatów)

REALNA WARTOŚĆ? Spokojnie 200-300 zł.

A DZISIAJ PŁACISZ TYLKO…

37 zł

TO MNIEJ NIŻ:

4 zł miesięcznie

13 groszy dziennie

Jedna kawa z ciastkiem na mieście

JEDNA płatność. ZERO ukrytych opłat. ZERO miesięcznych składek.

PLUS: 30-dniowa gwarancja zwrotu pieniędzy.

OSTRZEŻENIE: Jutro ta cena może wrócić do normalnej – 167 zł . A bonusy? Mogą zniknąć na zawsze. Pamiętaj, że nie sprzedaję ich oddzielnie.

Wiem, że jeżeli chcesz mieć w swojej szafie ubrania o wielkiej wartości, niepowtarzalne, idealnie do Ciebie dopasowane, to decyzja o zakupie tego wzoru jest najlepszą decyzją jaką możesz podjąć. 

Dzięki temu wzorowi będziesz mieć w szafie coś co jakościowo będzie nawet lepsze od tego co luksusowe domy mody oferują. Będzie to  jedyne takie na świecie i w dodatku za ułamek ich ceny.

 

Pamiętaj o gwarancji. 

Gwarancja

Przetestuj mój wzór na spokojnie. Masz na to 30 dni.

Mój biznes naprawdę działa tylko wtedy, jeżeli dziewiarki kupują moje wzory.

A kupowanie wzoru w ciemno jest często ryzykiem – sama nie raz nacięłam się na taki, który przyprawiał o frustrację, zamiast prowadzić za rękę.

Dlatego rozumiem, co jest ważne przy rozpisywaniu wzorów.

Daję Ci tę gwarancję, bo wiem ile wkładam pracy w przygotowanie wzorów na druty.

Oprócz rozpisania instrukcji, wydziergania prototypu wraz z kilkoma dodatkowymi egzemplarzami, moje wzory są testowane przez dziewiarki.

Moje wzory testują odpowiednio dziewiarki angielsko i polskojęzyczne. 

Wychwytują błędy i zgłaszają swoje uwagi.

Dzięki temu w moich wzorach nie ma pomyłek, a niejasne momenty są zgłaszane w trakcie testów – i w wersji finalnej ich już tam po prostu nie ma.

Moje wzory poprawiają również edytorki, dodatkowo mając w pieczy poprawność wszystkich instrukcji.

Zobacz ile dziewiarek już wydziergało ten szal – tutaj nie mogę umieścić ich zdjęć, ze względu na prawa autorskie, ale wyszukasz je bez problemu na Ravelry wpisując moje imię i nazwisko czyli Elżbieta Torenc.

A wzory dziewiarskie publikuję już od wielu, wielu lat.

Dlatego z lekkością i z serca daję Ci tę gwarancję, bo wiem, że będziesz zadowolona z efektu. 

Przetestuj go za darmo przez 30 dni i jeżeli cokolwiek Ci się nie spodoba, napisz do mnie, a oddam Ci pełną kwotę, nie zadając żadnych pytań. Uczciwe?

 UWAGA – PRZECZYTAJ TO UWAŻNIE:

Chociaż nie podaję tutaj terminu zamknięcia oferty, może ona zostać zamknięta W KAŻDEJ CHWILI. Może się też zdarzyć, że jej cena wzrośnie bez ostrzeżenia.

DLACZEGO? Codziennie wpadam na nowe pomysły i promuje różne produkty. JUTRO ten wzór może być dostępny jedynie w swojej standardowej cenie – BEZ BONUSÓW .

NIE CZEKAJ. NIE ODKŁADAJ NA PÓŹNIEJ.

Możesz przegapić szansę, której może już nigdy nie być.

Zaraz po zamówieniu otrzymasz dostęp do wzoru i wszystkich bonusów.

Od razu. Jeszcze dziś.

I możesz zacząć działać. Nie musisz czekać na kuriera.

To jest zautomatyzowany proces i w ciągu 5 minut będziesz mogła już zamawiać swoje włóczki w sklepie z 25% zniżką.

Albo zanurkować w swoich zapasach i rozpocząć dzierganie. 

Specyfikacja techniczna wzoru

Sugerowana włóczka: Martin’s Lab BFL Sock w dwóch kolorach, lub dowolna włóczka w zbliżonych parametrach.

Notions: Druty na żyłce 60-80cm, 3.0 mm (US 2.5)

Próbka: 14 oczek & 33 rzędów = 10x10cm (4×4 inches) w ściągaczowym ściegu brioszkowym.

Próbka nie jest kluczowa, ale wpłynie na zużycie włóczki oraz wymiary Twojego szala.

 Dane odnośnie mojego egzemplarza:

Włóczka: Martin’s Lab BFL Sock w dwóch kolorach: Dragonfish i Pumpkin Pie

Zużycie: 1 motek w kolorze Dragon Fish (A) 400 m (437 yards), 0.88 motka w kolorze Pumpkin Pie (B) 351 m (384 yards)

Rozpiętość: 140 cm (55 inches)

Głębokość: 58.5 cm (23 inches)

Kształt: półokrąg

Teraz trochę o mnie 🙂

Nazywam się Elżbieta Torenc.

Robię na drutach od dzieciństwa, z przerwami, ale od 2011 roku tworzę profesjonalne wzory na druty, specjalizując się w dwukolorowej brioszce – moim ulubionym ściegu. Moim celem jest tworzenie instrukcji, które sprawiają, że nauka dziergania, a zwłaszcza brioszki, staje się prosta, intuicyjna i przyjemna.

Zabawa kolorem zawsze odgrywała dla mnie ogromną rolę w dzierganiu – zarówno w brioszce, jak i w żakardach. Zmiana jednego koloru lub dodanie kolejnego może całkowicie odmienić efekt końcowy. Widać to wyraźnie w schematach żakardowych – zamiana barw lub wprowadzenie nowego odcienia sprawia, że nasze oko widzi coś zupełnie nowego i unikalnego.

Brioszka sama w sobie zawsze była dla mnie naturalna – już na początku mojej przygody z dzierganiem tworzyłam piękne szale i czapki z wykorzystaniem tego ściegu. Postrzegam brioszkę w sposób intuicyjny, co sprawia, że jej nauka staje się łatwa i przyjemna.

W moich projektach prowadzę Cię krok po kroku przez tajniki brioszki, abyś mogła z łatwością opanować ten spektakularny ścieg i stworzyć własne, wyjątkowe projekty.

I jeszcze taki mały moment dumy: w 2017 roku mój projekt szala brioszkowego Fields of Sunrise został opublikowany w magazynie Knit Now, numer 80!

Zobacz moje przykładowe wzory

Najczęściej zadawane pytania

Dostęp do wszystkich materiałów otrzymujesz automatycznie po zakupie. 

Tak! Każdy szal zrobiony przez Ciebie osobiście, jest do Twojej osobistej dyspozycji i o jego przeznaczeniu TY decydujesz. Jedynie masowa produkcja nie jest dozwolona. 

Napisz do mnie na adres: lady@ladyinyarn.com a postaram się rozwiać Twoje wątpliwości.

Przewijanie do góry

Wprowadź swoje dane do zamówienia

To zajmie Ci tylko 10 sekund.