To co kosztuje fortunę w domach mody - zrobisz sama za ułamek ceny.

Tylko 15 minut dziennie i niepowtarzalny szal dzianinowy znajdzie się w Twojej szafie. Nikt nie uwierzy, że zrobiłaś go sama.

Czy widziałaś kiedykolwiek w sklepach szal, czy sweter wykonany w 100% z prawdziwej wełny, alpaki czy angory?

JA – NIGDY

A wiesz dlaczego? Bo dodatek zaledwie KILKU PROCENT wełny podnosi cenę wyrobu W KOSMOS.

A to jest tylko jeden z tysięcy identycznych egzemplarzy.

TERAZ WYOBRAŹ SOBIE…

Ile kosztuje szal wykonany w 100% z najdroższej wełny? Jedyny taki egzemplarz na świecie?

ODPOWIEDŹ: Tysiące złotych. Może nawet dziesiątki tysięcy.

ALE CZY WIESZ?

TY możesz mieć taki szal w swojej garderobie za UŁAMEK tej kosmicznej ceny.

I NIE MÓWIĘ O: 

❌ Jakiejś pomyłce cenowej 
❌ Wyrobie gorszej jakości
❌ Rzeczy z drugiej ręki 
❌ Szalu z wadami lub zniszczonym

O NIE – MÓWIĘ O CZYMŚ ZNACZNIE LEPSZYM:

JEDYNYM TAKIM EGZEMPLARZU NA ŚWIECIE

  • Dopasowanym kolorem IDEALNIE do Ciebie
  • Dopasowanym wielkością PERFEKCYJNIE do Twojej sylwetki
  • Dopasowanym kształtem DOKŁADNIE do Twojego stylu
  • Dopieszczonym w każdym szczególe
  • Wykonanym PROSTO Z SERCA

SLOW FASHION. HIGH FASHION. NAJWYŻSZA JAKOŚĆ.

Za chwilę zrozumiesz DLACZEGO to możliwe…

I DLACZEGO może to być Twoje już za kilka dni.

15 lat temu nie rozumiałam tego w ogóle. Kupowałam szaliki z sieciówek i marzyłam o wyjątkowym szalu w moich ulubionych kolorach i niebywałej jakości.

Z moimi zarobkami nawet do takich sklepów nie zaglądałam.

 Moim problemem było to, że nawet nie wiedziałam, że i mnie stać na ubrania, jeszcze lepszej jakości, jeszcze lepiej dopasowane, praktycznie w każdym szczególe, dostępne w dokładnie tych kolorach które sobie wymarzę.

Dopiero gdy wzięłam druty w swoje ręce, zobaczyłam, jakie to łatwe. 

Zobaczyłam, że odpowiedź była na wyciągnięcie mojej ręki. 

I mogę mieć na własność dzianiny najlepszej jakości, w dodatku w dokładnie takich kolorach jakie pragnę w odpowiednich rozmiarach i w moich idealnych kolorach.

Wiesz, na drutach robię od bardzo dawna. 

Wcześniej jako dziecko z gazetek dla dzieci, potem z czasopism ze wzorami, ale nie powiem, że osiągnęłam wtedy coś spektakularnego.

No może gdy robiłam rękawiczki jako 8 latka z gazetki dla dzieci. Tak, mówię, to serio, ta gazetka była przełomem, chociaż wtedy z tego nie zdawałam sobie sprawy. 

Dawno temu gdy próbowałam robić wzory z gazet dostępnych w Polsce – te wzory były po prostu nie do przejścia.

 Brak dokładnych informacji. Można było utknąć w jednym punkcie bez żadnego wsparcia i co dalej? Ani do kogo napisać – bo przecież redakcja nie odpowiadała na takie pytanie – szczególnie, że były to kalki wzorów z innych krajów.

I może jeszcze gazetki szydełkowe do dziś kolekcjonuję, bo schematy są tam jednoznaczne to te przeznaczone dla dzianin na druty – przyprawiały o ból głowy.

A znaleźć kogoś, kto robił taki sam udzierg z gazetki i poradził sobie ze wszystkimi przeszkodami i w dodatku był na tyle blisko, że był dla mnie dostępny – no to graniczyło już z cudem.

To jak to jest możliwe, że jako 8 latka z gazetek robiłam super udziergi, a jako dwudziestokilkulatka z gazet ze wzorami nie potrafiłam nic zrobić?

Te gazetki były pisane dla dzieci, prowadziły za rękę przez wszystkie elementy dziergania. Prowadziły krok po kroku, nie pozostawiały miejsca do namysłu, ani jednego cienia wątpliwości. To były dobre wzory. 

Bo autorzy wzorów z  czasopism dziewiarskich oczekują, że będziesz wiedzieć wszystko co nie jest we wzorze opisane. 

Zakładają, że przejdziesz przez wszystkie instrukcje bez zbędnych wyjaśnień, bo nie będą one potrzebne.

Największym kłamstwem tutaj jest to, że zakładasz, że gdy kupisz profesjonalne czasopismo dziewiarskie to będziesz w stanie przejść przez każdy wzór, który się tam znajduje.

Dawniej wszystkie czasopisma dziewiarskie w polsce to były kalki. Tłumaczyły wzór 1:1 nie wdając się w szczegóły i nie testując, czy na polski rynek jest to wystarczające. Oczywiście wiele wzorów były łatwych – jednak to była loteria.

Polskie wzory w gazetkach zniechęciły mnie tak bardzo, że odłożyłam dzierganie na wiele lat.

 Wróciłam do tego gdy urodziła się moja córka, i to było właśnie 15 lat temu. 

Już nie wróciłam do tych gazetek za to eksplorowałam świat angielskich skrótów i wzorów pisanych po angielsku dla amerykańskiej czy angielskiej społeczności.

To właśnie były takie wzory jak dla dzieci. Opisane wszystko, krok po kroku. Nie pozostawiały żadnej wątpliwości. I chociaż już miałam doświadczenie i wiele elementów mogłam zrobić inaczej – to takie wzory pewnie prowadziły mnie za rękę. 

To były pierwsze rzeczy, które zrobiłam na drutach, które potrafiłam wykonać w całości ze wzoru.

Mój pierwszy wzór który ja rozpisałam nie był ani przetestowany, ani sprawdzony przez nikogo. 

Zrobiłam swój pierwszy sweter na drutach, który wyszedł bardzo dobrze i rozpisałam dla niego wzór.

Nie miałam pojęcia o tym, że takie wzory trzeba przetestować, ani jak porządnie rozpisać instrukcje. Nie miałam żadnej wiedzy na temat tworzenia wzoru.

Znałam jednak miejsce online gdzie spotykają się projektantki wzorów i gdzie mogłam zapisać się na testy wzorów dziewiarskich. To otworzyło drzwi do całkiem nowego świata. 

Testowałam u wielu projektantek z całego świata. Przetestowałam kilkadziesiąt wzorów zanim wróciłam do pisania własnych.

Zobaczyłam wiele metod pisania wzorów, które dały mi doświadczenie w pisaniu własnych. Dowiedziałam się, że rysowanie i czytanie schematów to dla mnie pestka. 

Dotarło do mnie wtedy, co naprawdę oznacza napisanie wzoru. I jak go napisać, aby był dobry. Tak, ta gazetka dla dzieci mi w tym też pomogła. Mam ją zresztą do dziś. 

Instrukcje mają być napisane prostym językiem, tak jak dla dzieci. 

I nie umniejszam tutaj nikomu mówiąc to, bo zasada jest prosta. 

Pisząc instrukcje dla dorosłych, zakładamy, że ten dorosły będzie wiedział wszystko co potrzeba, bo ma już dużą wiedzę. 

I stąd biorą się wzory, gdzie nagle możesz utknąć w jakimś punkcie i nie wiadomo co dalej.

Nie chodzi o to, że pisze się dziecinnym językiem. Chodzi o to, że pisze się prostym językiem i nie zostawia się nic w domyśle.

Pisząc instrukcje dla dzieci zakładamy, że tłumaczymy wszystkie elementy dokładnie, bo zakładamy, że dziecko jeszcze wszystkiego się uczy.

Sama również możesz poświęcić czas i energię na wymyślenie i zrobienie wzoru.

I wcale nie musisz go rozpisywać – aby móc dla siebie ten sweter, czy szal z niego wydziergać.

I sama możesz testować rozwiązania, które przychodzą Ci do głowy.

Możesz się uczyć jak budować konstrukcje szali, swetrów, rękawiczek. 

Możesz testować i robić od nowa, jeżeli próbka nie będzie się zgadzać lub konstrukcja nie będzie się składać. 

Wiem co mówię, bo wymyślam i projektuję wzory od kilkunastu lat – to jest moja praca. 

Od pomysłu do publikacji wzór przechodzi długą drogę.

Ja mam to wszystko przetestowane i to nie przez jedną, czy dwie osoby. Zwykle 6, a gdy dochodzi rozmiarówka jak do swetrów czy czapek, to jest to znacznie więcej.

Oszczędzam Ci czas, prucie, nerwy – to naprawdę dużo, a do tego dostajesz zniżkę na skarby – czyli na włóczki.

Nawet gdybyś kupowała mój wzór jako pierwsza osoba, to wiesz, że z niego już dziergało co najmniej 7 osób (wliczając mnie).

Jaki z tego wniosek? 

Aby wydziergać piękny szal nie musisz kupować gotowego wzoru, możesz go wymyślić i wykonać sama.

I oczywiście możesz to zrobić – ale próba samodzielnego projektowania dzianin może Cię kosztować znacznie więcej niż inwestycja w ten wzór. 

Jak wiesz już z mojej historii – u mnie wzory są przetestowane nie przez jedną osobą – co najmniej przez 7.

Moim celem jest aby podczas testów wyłapać wszystkie nieścisłości

Zawsze mówię swoim testerkom: jeżeli gdzieś pojawiają się wątpliwości, to znaczy, że wzór nie jest jeszcze dobrze dopracowany – i takie miejsca poprawiam.

Zawsze słucham swoich testerek, nie tylko gdy wracają do mnie z miejscami do poprawki, ale również, gdy podsuwają swoje wnioski – dlatego w moich wzorach jest sekcja “notatki od testerek”.

Podaję włóczki z których dziergałam, razem z próbkami rozliczeniowymi – nawet do szali.

 

Zobacz tylko na komentarze pod moimi wzorami. Jestem dumna z tego, że wiele osób uczy się z moich wzorów nowych technik i wiele osób pisze, że wzór jest świetnie rozpisany.

Co dokładnie znajdziesz we wzorze?

Mój osobisty sekret na zrozumienie brioszki – sposób patrzenia na oczka brioszkowe, który sprawia, że praca z nimi przestaje przyprawiać o ból głowy (wart więcej niż cały kurs).

Formuła 3 kroków, która pozwoli Ci wykonać szal DOWOLNEJ wielkości – bez stresu, bez pomyłek, bez nocnego liczenia oczek.

Insider info: Ponadczasowa metoda zamykania oczek, którą znają tylko doświadczone dziewiarki (idealna elastyczność dla szali).

BONUS: 5 tematycznych podpowiedzi, które prowadzą Cię za rękę ZANIM narzucisz pierwsze oczka – jak dopracować szal do perfekcji.

Jeden wzór = 6 dodatkowych technik

Żałujesz, że wcześniej tego nie wiedziałaś: zadzwiająca metoda zakończenia szala, która tworzy piękną falbankę bez dodatkowych technik czy wyliczeń. Tak proste, że aż wstyd, że nikt Ci tego wcześniej nie powiedział

Błąd, który kosztuje Cię miesiące frustracji: Dlaczego dzierganie ze wzorów idzie jak po grudzie i który styl pisania wzorów może uratować Twoje nerwy (plus 2 różne słowniki dziewiarskie).

Przerażające, ale prawdziwe: Dlaczego niektóre dziewiarki NIGDY nie opanują brioszki – i jak nie wpaść w pułapkę, że “brioszka to za trudne dla mnie”.

Szokujące: Dlaczego 90% dziewiarek popełnia te same błędy przy nauce brioszki. Jeden prosty trik sprawia, że nawet totalnie początkująca dzierga jak ekspertka.

Dla niedowiarków: Jeśli myślisz, że “brioszka to nie dla mnie”, ten wzór udowodni Ci, że się mylisz. Setki dziewiarek już to przetestowały – i pokochały.

Prawda, o której nikt nie mówi: Nie potrzebujesz znać konstrukcji szala, żeby stworzyć idealny kształt – ten wzór ma wszystko rozpisane za Ciebie.

Błąd, którego możesz uniknąć: 90% dziewiarek zniechęca się, bo trafia na źle napisany wzór – tu dostajesz instrukcje przetestowane przez testerki, z dokładnymi wskazówkami i trickami.

Dziergaj, nie myśl: Wzór napisany tak, by dało się go dziergać z zamkniętymi oczami… albo chociaż jednym okiem na serial

Dodatkowo dam Ci jeszcze trzy bonusy!

#1 BONUS 

 kupon zniżkowy dający 25% zniżki na włóczki – to ok 90zł mniej jeżeli kupujesz włóczki tylko na jeden szal, a gdy zakupisz na więcej?

To wspaniała okazja, ponieważ bez względu na porę roku, towarzyszące imprezy (takie jak targi włóczki) czy też coroczne promocje (black friday) otrzymujesz ode mnie specjalną zniżkę na zakupy włóczek u Martin’s Lab, która po prostu zawsze działa.

Ta współpraca zaczęła się ponad 8 lat temu, gdy opublikowałam swój szal właśnie z włóczek od Marcina z Martin’s Lab. Przepiękne kolory, które Marcin z serca tworzy, dostępne na kilku różnych bazach, przeznaczone właśnie dla Ciebie, abyś i Ty mogła korzystając z tej okazji nabyć swoje włóczki w swoich idealnych kolorach.

Ta zniżka jest dedykowana tylko dla osób które nabywają wzór na szal brioszkowy Pola ryżowe” czyli Rice Fields.

#2 BONUS 

 “Jak dobierać kolory w brioszce dwukolorowej” – 30zł

Niech Ci się nie wydaje, że ten krótki poradnik nie przyda Ci się w świecie brioszki. 

Miałam już tysiące pytań jak dobierać kolory do tego ściegu, ale także widzę, że dziewiarki często wykorzystują podobną kolorystykę którą ja dobieram, bo efekt z doboru tych kolorów mają przed oczami.

Ja sama też początkowo miałam z tym problem – przeglądałam masę włóczek, dopasowując je kolorami i przymierzając do siebie, co nie było łatwe a do tego rezultat był różny.

Odkąd używam tej metody, wiem, jak dobierać kolory do dwukolorowej brioszki gdzie kolory ze sobą współgrają dając zachwycający efekt.

Teraz już wiem jak to robić i dzięki tym kilku zasadom, dobór kolorów staje się nie tylko łatwy, ale również spektakularny, bo wykorzystujemy zasady rządzące kolorami.

Ten poradnik nie ma ceny – nie sprzedaję go. 

Bo na ile wycenisz wiedzę doboru kolorów, która pozwoli Ci dopasować tak kolory w szalu, że sprawisz, że każdy będzie oglądał się za Tobą na ulicy? 

Obojętnie czy to będzie dziewiarka – podziwiająca doskonały efekt pracy, czy ktoś kogo po prostu przyciągnęły przepięknie przeplatające się kolory w szalu zarzuconym na ramiona. 

Pamiętaj – tego poradnika nie znajdziesz u mnie w sklepie – dołączam go do warsztatów stacjonarnych, gdy je prowadzę, lub tak jak teraz – jako bonus do tego zakupu.

#3 BONUS 

 “Ściąga dla próbki brioszkowej” – 30 zł

Chociaż dla szali nie robi się próbek – nie ma zwykle takiej potrzeby, nie dopasowujemy ich ściśle do wymiarów, nie potrzebujemy brać miary to ta ściąga przyda Ci się jednak gdy uczysz się brioszki i zanim zrobisz szal, chcesz swoje pierwsze oczka brioszkowe przećwiczyć. 

Projektanci zwykle nie zawracają sobie głowę aby opisać instrukcje na próbki. Zajmują się szalami, a to jak zrobisz próbkę – musisz sama wiedzieć.

Wiem, że szal “Rice Fields”, ze względu na swoją prostotę, często jest dedykowany dla początkujących dziewiarek, które dopiero zaczynają swoją przygodę z brioszką.

I ja sama namawiam, aby zacząć właśnie od niego – bo daje on solidne podstawy, bez których nie da się ruszyć dalej.

Dlatego też idealnie pasują tutaj instrukcje na zrobienie swojej pierwszej próbki brioszkowej. 

Co więcej – wraz z tymi instrukcjami dostajesz checklistę na zaznaczenie wykonanych rzędów. 

To naprawdę ułatwia sprawę! Sprawdziłam to na warsztatach które prowadziłam. 

Tej ściągi nie można kupić u mnie w sklepie, nie sprzedaję jej osobno.

Wykorzystuję ją na warsztatach stacjonarnych, kursie video, lub możesz ją nabyć właśnie tutaj.

Nie tracisz czasu na przygotowania – bierzesz instrukcje i dziergasz.

Cena

 

Cena, którą oferuję to

POZORNIE zwykła cena za wzór.

Tak, to tyle ile inni projektanci biorą za swoje wzory.

 

ALE DIABEŁ TKWI W SZCZEGÓŁACH…

A u mnie w BONUSACH, które dostajesz ZA DARMO:

BONUS #1: 25% zniżki na włóczki Martin’s lab (oszczędności mogą wynieść od 50-100 zł w zależności od koszyka)

BONUS #2: Poradnik “Jak dobierać kolory” – TO RATUJE ŻYCIE przy dwukolorowej brioszce (tego uczą na studiach projektowych za 300 zł)

BONUS #3: Ściąga z próbką dla oczek brioszkowych + tabelka do liczenia rzędów (oszczędza godziny frustracji)

Rzeczywista wartość tych bonusów to MINIMUM 200-300 zł.

DLACZEGO? Bo wiedza o łączeniu kolorów to materiał ze studiów projektowych lub artystycznych. Ściąga do próbki oszczędza Ci GODZINY prób i błędów.

A TERAZ NAJLEPSZE…

Moja NORMALNA wycena tego pakietu to 167 zł (i to mocno zaniżona, bo tych poradników nie sprzedaję osobno – dostają je TYLKO moje klientki z kursów video i warsztatów)

REALNA WARTOŚĆ? Spokojnie 200-300 zł.

A DZISIAJ PŁACISZ TYLKO…

37 zł

TO MNIEJ NIŻ:

4 zł miesięcznie

13 groszy dziennie

Jedna kawa z ciastkiem na mieście

JEDNA płatność. ZERO ukrytych opłat. ZERO miesięcznych składek.

PLUS: 30-dniowa gwarancja zwrotu pieniędzy.

OSTRZEŻENIE: Jutro ta cena może wrócić do normalnej – 167 zł . A bonusy? Mogą zniknąć na zawsze. Pamiętaj, że nie sprzedaję ich oddzielnie.

Wiem, że jeżeli chcesz mieć w swojej szafie ubrania o wielkiej wartości, niepowtarzalne, idealnie do Ciebie dopasowane, to decyzja o zakupie tego wzoru jest najlepszą decyzją jaką możesz podjąć. 

Dzięki temu wzorowi będziesz mieć w szafie coś co jakościowo będzie nawet lepsze od tego co luksusowe domy mody oferują. Będzie to  jedyne takie na świecie i w dodatku za ułamek ich ceny.

 

Pamiętaj o gwarancji. 

Gwarancja

Przetestuj mój wzór na spokojnie. Masz na to 30 dni.

Mój biznes naprawdę działa tylko wtedy, jeżeli dziewiarki kupują moje wzory.

A kupowanie wzoru w ciemno jest często ryzykiem – sama nie raz nacięłam się na taki, który przyprawiał o frustrację, zamiast prowadzić za rękę.

Dlatego rozumiem, co jest ważne przy rozpisywaniu wzorów.

Daję Ci tę gwarancję, bo wiem ile wkładam pracy w przygotowanie wzorów na druty.

Oprócz rozpisania instrukcji, wydziergania prototypu wraz z kilkoma dodatkowymi egzemplarzami, moje wzory są testowane przez dziewiarki.

Moje wzory testują odpowiednio dziewiarki angielsko i polskojęzyczne. 

Wychwytują błędy i zgłaszają swoje uwagi.

Dzięki temu w moich wzorach nie ma pomyłek, a niejasne momenty są zgłaszane w trakcie testów – i w wersji finalnej ich już tam po prostu nie ma.

Moje wzory poprawiają również edytorki, dodatkowo mając w pieczy poprawność wszystkich instrukcji.

Zobacz ile dziewiarek już wydziergało ten szal – tutaj nie mogę umieścić ich zdjęć, ze względu na prawa autorskie, ale wyszukasz je bez problemu na Ravelry wpisując moje imię i nazwisko czyli Elżbieta Torenc.

A wzory dziewiarskie publikuję już od wielu, wielu lat.

Dlatego z lekkością i z serca daję Ci tę gwarancję, bo wiem, że będziesz zadowolona z efektu. 

Przetestuj go za darmo przez 30 dni i jeżeli cokolwiek Ci się nie spodoba, napisz do mnie, a oddam Ci pełną kwotę, nie zadając żadnych pytań. Uczciwe?

 UWAGA – PRZECZYTAJ TO UWAŻNIE:

Chociaż nie podaję tutaj terminu zamknięcia oferty, może ona zostać zamknięta W KAŻDEJ CHWILI. Może się też zdarzyć, że jej cena wzrośnie bez ostrzeżenia.

DLACZEGO? Codziennie wpadam na nowe pomysły i promuje różne produkty. JUTRO ten wzór może być dostępny jedynie w swojej standardowej cenie – BEZ BONUSÓW .

NIE CZEKAJ. NIE ODKŁADAJ NA PÓŹNIEJ.

Możesz przegapić szansę, której może już nigdy nie być.

Zaraz po zamówieniu otrzymasz dostęp do wzoru i wszystkich bonusów.

Od razu. Jeszcze dziś.

I możesz zacząć działać. Nie musisz czekać na kuriera.

To jest zautomatyzowany proces i w ciągu 5 minut będziesz mogła już zamawiać swoje włóczki w sklepie z 25% zniżką.

Albo zanurkować w swoich zapasach i rozpocząć dzierganie. 

Specyfikacja techniczna wzoru

Sugerowana włóczka: Martin’s Lab BFL Sock w dwóch kolorach, lub dowolna włóczka w zbliżonych parametrach.

Notions: Druty na żyłce 60-80cm, 3.0 mm (US 2.5)

Próbka: 14 oczek & 33 rzędów = 10x10cm (4×4 inches) w ściągaczowym ściegu brioszkowym.

Próbka nie jest kluczowa, ale wpłynie na zużycie włóczki oraz wymiary Twojego szala.

 Dane odnośnie mojego egzemplarza:

Włóczka: Martin’s Lab BFL Sock w dwóch kolorach: Dragonfish i Pumpkin Pie

Zużycie: 1 motek w kolorze Dragon Fish (A) 400 m (437 yards), 0.88 motka w kolorze Pumpkin Pie (B) 351 m (384 yards)

Rozpiętość: 140 cm (55 inches)

Głębokość: 58.5 cm (23 inches)

Kształt: półokrąg

Teraz trochę o mnie 🙂

Nazywam się Elżbieta Torenc.

Robię na drutach od dzieciństwa, z przerwami, ale od 2011 roku tworzę profesjonalne wzory na druty, specjalizując się w dwukolorowej brioszce – moim ulubionym ściegu. Moim celem jest tworzenie instrukcji, które sprawiają, że nauka dziergania, a zwłaszcza brioszki, staje się prosta, intuicyjna i przyjemna.

Zabawa kolorem zawsze odgrywała dla mnie ogromną rolę w dzierganiu – zarówno w brioszce, jak i w żakardach. Zmiana jednego koloru lub dodanie kolejnego może całkowicie odmienić efekt końcowy. Widać to wyraźnie w schematach żakardowych – zamiana barw lub wprowadzenie nowego odcienia sprawia, że nasze oko widzi coś zupełnie nowego i unikalnego.

Brioszka sama w sobie zawsze była dla mnie naturalna – już na początku mojej przygody z dzierganiem tworzyłam piękne szale i czapki z wykorzystaniem tego ściegu. Postrzegam brioszkę w sposób intuicyjny, co sprawia, że jej nauka staje się łatwa i przyjemna.

W moich projektach prowadzę Cię krok po kroku przez tajniki brioszki, abyś mogła z łatwością opanować ten spektakularny ścieg i stworzyć własne, wyjątkowe projekty.

I jeszcze taki mały moment dumy: w 2017 roku mój projekt szala brioszkowego Fields of Sunrise został opublikowany w magazynie Knit Now, numer 80!

Zobacz moje przykładowe wzory

Najczęściej zadawane pytania

Dostęp do wszystkich materiałów otrzymujesz automatycznie po zakupie. 

Tak! Każdy szal zrobiony przez Ciebie osobiście, jest do Twojej osobistej dyspozycji i o jego przeznaczeniu TY decydujesz. Jedynie masowa produkcja nie jest dozwolona. 

Napisz do mnie na adres: lady@ladyinyarn.com a postaram się rozwiać Twoje wątpliwości.

Przewijanie do góry

Wprowadź swoje dane do zamówienia

To zajmie Ci tylko 10 sekund.